W miniony piątek, kiedy większość zaczęła weekendowy chill, my… dopiero się rozkręcaliśmy W Hotelu Nad Mrogą przygotowaliśmy dwa stanowiska do darta, a od 19:00 do 1:00 w nocy trwała zacięta rywalizacja — punkt za punkt, rzut za rzut.
40 uczestników, podzielonych na zespoły, kibicowało sobie, podpowiadało, śmiało się i trafiało w tarczę z takim skupieniem, jakby od tego zależała światowa dominacja (albo przynajmniej ostatni kawałek ciasta z bufetu).
Był klimat: ciepłe światło, luźna atmosfera i ten moment, w którym nikt nie patrzy na zegarek, bo liczy się tylko kolejna runda.
Dziękujemy za świetną energię i późną noc w rytmie „celuję – trafiam – świętujemy”!